27 października 2010

Kolejne przenosiny

Nabazgrane o 16:36:39

Znów zmieniłem, ze względów technicznych adres bloga i serwer. Zapraszam na http://karols.co.cc . Najnowsza notka dotyczy relacji z koncertu na Poznańskim Przeglądzie Piosenki Pozytywnej.

18 maja 2010

Koncert w Lublinie

Nabazgrane o 02:16:05

W minioną niedzielę graliśmy koncert w Lublinie. Na relację i nagrania zapraszam na naszą stronkę http://myslirozczochrane.art.pl

16 lutego 2010

Nowy blog

Nabazgrane o 00:38:21

Założyłem nowy blog, na mojej osobistej domenie :) Tam się przenoszę więc zapraszam do dalszego czytania TUTAJ

Zapraszam także na moją nową stronkę o bębnach TUTAJ

21 marca 2009

Białystok

Nabazgrane o 14:57:38

Raj białostocki każdemu otwarty
w zupełnej szczęśliwości, w doskona-
łej rozkoszy wszystkich kontentujący,
przez Adama stracony, przez Jana
przywrócony.
Kto mówi, że raj zabroniony oku
Ludzkiemu, że tam trafić ścieżka kręta?
Ja mówię, że go znajdziesz w Białymstoku,
Gdzie ani miecza, ani nawet pręta
Nikt na karanie ciebie nie podniesie,
Choć po fruktowym bujać będziesz lesie [...]
Adam się jeszcze nie rozgościł w raju,
Już ci świat bunty na niego wywiera,
Że on, zaguba jest ludzi rodzaju [...]
Jan w swoim raju lat dziesiątki liczy,
Dotąd żadnego nie zgubił człowieka,
Winem, nie śmiercią zdrowia wszystkim życzy [...]
Adam zaledwie dał nazwiska zwierzu,
Już nie ma władzy dzikość ołaskawić [...]
Raj białostocki obszerny dziedziniec
Na ubłaskanie dziczyzny założył,
Gdyby z kłem ostrym zjawił się odyniec,
Toby zapomniał, że się bardzo srożył [...]
Adam rzek, stawów, jezior nie zarybił,
Bo mu przestępstwo pożytku zabrania,
Przez co wolnego połowu uchybił [...]
Raj Janów ryby stawowe i rzeczne
Rozpuścił, że się tyraństwa nie boją;
Płochości zbyły, nad naturę grzeczne,
Te szybko suną, inne w miejscu stoją [...]
Zestawiona ze starotestamentową Ewą
Izabela Branicka to
Pani bez winy nie zdradzi małżonka,
Stąd w rajskim Stoku łowić się jej godzi,
Bez grzechu z jabłkiem urywa korzonka.
Karp w czystej wodzie skoro panią zoczył,
Z kanału na ląd pod jej nogi skoczył.
Elżbieta Drużbacka

27 lutego 2009

Najwższy tytuł zawodowy

Nabazgrane o 16:46:06

Wczoraj o godzinie 11.00 nadeszła chwila prawdy oczekiwana przez 3,5 roku... no może tak długo o tym nie myślałem. Stanąłem przed komisją, zacząłem prezentację ukończoną w nocy przed obroną. Nie wyrobiłem się w czasie, ale nie przerywali tylko pośpieszali :D Potem pytanie od recenzentki (na które się przygotowywałem) i... zaćmienie po omówieniu pierwszego enzymu... próbowała ratować, acz dobiła tylko. Podziękowała. Potem pytanie promotorki - tu rozwinąłem skrzydła i odpowiedziałem pięknie i wykwintnie. Czas na pytanie dziekana - oprócz tego, że zapyta z roślin nic nie było wiadomo... Jednak pytanie okazło się zadziwiająco bliskie memu Sercu i bez problemu odpowiedziałem :D Po chwili narady (długiej i burzliwej z mojej perspektywy) wezwali mnie do środka i dziekan z uśmiechem na twarzy oznajmił, że jestem od tego momentu inżynierem biotechnologiem i otrzymuję wynik dobry. Gratulacje, szybkie zwijanie sprzętu itp. Wyszedłem, znajomi już czekali pod salą, radość, gratulacje. Ja usiadłem bo miałem nogi jak z waty, musiałem kilka minut tak zostać by trochę emocje ze mnie zeszły... Potem SMSy do łańcuszka Przyjaciół i znajomych (i mamy :P ).
A teraz do 30 marca mam ferie zanim zacznę kolejny stopień studiów. Należy się! A co!
Dolce far niente!

inż. Karol Stolarski :D